Kancelaria Adwokacka Honorata Janik-Skowrońska
PL EN

Niepisana zasada w polskim prawie, kto ma dziecko ten ma rację… ?

wstecz

W ciągu ostatnich kilku dni Polska żyje sprawą porwania 3 letniego chłopca - Fabianka, którego ojciec uprowadził spod domu.

Do napisania tego artykułu skłonił mnie między innymi materiał zamieszczony na portalu internetowym www.wp.pl w którym wypowiedziane zostało takie zdanie „Niepisana zasada w polskim prawie, kto ma dziecko ten ma rację…” http://wiadomosci.wp.pl/kat,1329,title,Ekspert-o-porwaniu-Fabianka-niepisana-zasada-w-polskim-prawie-kto-ma-dziecko-ten-ma-racje,wid,18009310,wiadomosc.html?ticaid=116078.

W kwestiach dotyczących opieki nad dzieckiem, zakresu wykonywania władzy rodzicielskiej oraz miejsca pobytu dziecka, wypowiada się zazwyczaj wiele osób, które nie są bezpośrednio zainteresowane dana sprawą. Mam na myśli to, że rodzice dziecka, po rozstaniu są bombardowani „wskazówkami i dobrymi radami” ze strony członków rodzin, ale i różnych instytucji ,bądź organizacji, które mają na celu, przynajmniej w zamyśle POMAGAĆ …. Jak to w życiu, bywa różnie….

Zaznaczam, że zanim jestem w stanie wypowiedzieć się na temat konkretnej sprawy – bo zapewniam Państwa, że każda sprawa jest inna, muszę szczegółowo daną sprawę poznać. Rodzice dziecka, kierowani emocjami, czasem idą o krok za daleko…. Czasem chcą coś udowodnić swojej byłej partnerce/partnerowi. Czasem rzeczywiście walczą o bezpieczeństwo i prawidłowy rozwój swojego dziecka. Trudność polega, na dotarciu i zlokalizowaniu sedna problemu. Wówczas można podjąć stosowne kroki, żeby pomóc.

W sytuacji w której nie ma żadnych widoków na porozumienie, jeden z rodziców wnosi do Sądu opiekuńczego o uregulowanie ważnych kwestii dotyczących dziecka.

Rodzice zazwyczaj proszą o ingerencje na trzech płaszczyznach. Jest to ustalenie miejsca pobytu dziecka, zakres sprawowania władzy rodzicielskiej (powierzenie władzy jednemu z rodziców i ograniczenie, bądź pozbawienie władzy drugiego rodzica oraz uregulowanie kontaktów z dzieckiem.

Przy okazji wspomnianej sprawy Fabianka – warto przyjrzeć się materii miejsca zamieszkania dziecka, w powiązaniu z zakresem przysługującej rodzicowi władzy rodzicielskiej.

Pisze o tym, ponieważ sama często słyszę od Klientów, że skoro ktoś ma pełna władzę rodzicielską to może np. zabrać dziecko do siebie i go nie oddać, nie informować drugiego rodzica gdzie się dziecko znajduje, zbojkotować lekarza do którego dziecko chodzi, czy przepisać dziecko do innego przedszkola/szkoły.

Czy rzeczywiście tak jest?

Otóż nie. Po pierwsze, przy podejmowaniu wszelkich decyzjo dotyczących Państwa dzieci, proszę kierować się jedną zasadą – DZIECKO TO CZŁOWIEK. DZIECKO CZUJE, MYŚLI, KOCHA, BOI SIĘ, CIERPI, TĘSKNI.

To rodzice mają obowiązek zadbać, żeby dziecko jak najmniej się bało, cierpiało, tęskniło za drugim rodzicem.

Dziecko nie jest własnością ani mamy, ani taty.

Nie można samowolnie zabrać dziecka i go nie oddać z miejsca w którym mieszka. Takie zachowanie powoduje u dziecka negatywne emocje i uczucia, a poza tym kwestia ta jest uregulowana w przepisach kodeksu cywilnego (a nie kodeksu rodzinnego i opiekuńczego). Takie umiejscowienie tego przepisu powoduje, że nierzadko jest on zapomniany, co doprowadza do nieporozumień.

Jak wynika z art. 26 § 1 miejscem zamieszkania dziecka pozostającego pod władzą rodzicielską jest miejsce zamieszkania rodziców albo tego z rodziców, któremu wyłącznie przysługuje władza rodzicielska lub któremu zostało powierzone wykonywanie władzy rodzicielskiej.

Natomiast, jak wynika z § 2 powołanego przepisu, jeżeli władza rodzicielska przysługuje na równi obojgu rodzicom mającym osobne miejsce zamieszkania, miejsce zamieszkania dziecka jest u tego z rodziców, u którego dziecko stale przebywa. Jeżeli dziecko nie przebywa stale u żadnego z rodziców, jego miejsce zamieszkania określa sąd opiekuńczy.

Zatem, jednoznacznie należy stwierdzić, że prawo reguluje kwestie miejsca zamieszkania dziecka zarówno w sytuacji, kiedy nastąpiła ingerencja we władzę rodzicielską drugiego rodzica, jak w sytuację kiedy władza rodzicielska przysługuje obojgu rodzicom. Sąd powinien ingerować dopiero wtedy, kiedy dziecko nie przebywa stale u żadnego z rodziców. Takie sytuacje są jednak w zasadzie niespotykane. To w interesie Państwa dziecka jest to, aby miało swój dom (jedno miejsce zamieszkania) i szerokie, nieskrępowane kontakty z drugim rodzicem. Dzieci, tak jak dorośli chcą mieć swój kąt, łózko, biurko ….móc powiedzieć, że są u siebie, a nie tylko u mamy, albo u taty ……

Poruszony temat jest skomplikowany i złożony, jednak rozmowy z Państwem, wsłuchiwanie się w potrzeby Państwa i Państwa dzieci, obserwowanie życiowych perypetii pozwala mi na wysnucie powyżej opisanych przemyśleń.

Z przyjemnością podzieliłam się z nimi z Państwem.

Szybki kontakt

     
adres:   dane firmy:
ul. Starowiejska 52/4, 81-356 Gdynia  

NIP: 588-193-86-47

     
telefon:   numer rachunku bankowego:
58 718 66 12, 730 908 302, fax 58 718 44 91   BRE Bank S.A. w Warszawie – Mbank
    PL 68 1140 2017 0000 4202 1017 0555
email:   SWIFT BREXPLPWMUL

sekretariat@janik-kancelaria.pl