Kancelaria Adwokacka Honorata Janik-Skowrońska
PL EN

Kiedy rodzic Twojego dziecka jest toksycznym rodzicem?

wstecz

W codziennym życiu słyszymy, bądź widzimy, że ktoś ze znajomych, rodziny, partnerów/partnerek jest „dziwny”. Po jakimś czasie (często za długim) dostrzegamy pewne zachowania manipulacyjne, wpływające na poczucie naszej wartości, powodujące w nas poczucie winy, kontrolujące, nie szanujące naszych granic, prywatności, dewaluujące nasze zdanie itp. Obcowanie, czyli życie, przyjaźnienie się bądź współpracowanie z taką osobą jest trudne. Osoba dorosła mająca do czynienia z toksycznym człowiekiem nierzadko zastanawia się, czy to może z nią jest coś nie tak. Zanim taka osoba uzmysłowi sobie, że stała się „ofiarą” toksycznej relacji, stara się poprawić siebie, znaleźć wytłumaczenie na zachowania drugiej osoby, znaleźć takie rozwiązanie, aby nie dochodziło do poprzednich, toksycznych sytuacji. To jednak nic nie daje. Okazuje się, że osoba toksyczna nadal stosuje swoje zabiegi, aby negatywnie wpłynąć na innych. Jest to dla niej pokarmem – jak krew dla wampira.

Dorosła osoba może próbować poradzić sobie z toksycznym otoczeniem, choć jest to bardzo trudne. Ten kto coś takiego przeżył, na pewno wie o czym mówię. Toksyczni ludzie potrafią „wbijać się” w umysły innych, w taki sposób, aby mieć nad nimi kontrolę emocjonalną.

Posiadać nad kimś kontrolę emocjonalną to znacznie więcej niż posiadać kontrolę fizyczną. Z tej drugiej łatwiej się oswobodzić i uciec. Przy kontroli emocjonalnej – osaczona osoba sama wraca do oprawcy i niejednokrotnie darzy oprawcę uczuciami.

Toksyczny rodzic.

W takiej konfiguracji sytuacja komplikuje się jeszcze bardziej. Dziecko – kochające swoich rodziców miłością bezgraniczną – nie dopuszcza do siebie takiej myśli, że rodzic może być dla niego zagrożeniem. Dziecko przyjmuje rodzica jako „pierwotnego nauczyciela”, który ma wiedzę absolutną. Więc skoro rodzic mówi, że jestem głupi – to pewnie jestem. Skoro rodzic mówi, że przez dziecko nie zrobił kariery naukowej, bądź zawodowej – to w umyśle dziecka tak właśnie jest. Dziecko myśli, że to jego wina, bo to ono jest złe i niedoskonałe. Jeżeli rodzic mówi, że dziecko niedostatecznie dba o rodzica, nie dostatecznie często do niego dzwoni, woli drugiego rodzica – to dziecko ma ogromne poczucie winy i uważa, że jest niedobre dla toksycznego rodzica. Wreszcie, jeżeli rodzic obraża się na dziecko i jest dla dziecka niedostępny emocjonalnie – to dziecko uczy się takich zachowań i myśli, że tak wyglądają relacje z ludźmi. Zaburza to ponadto prawidłowy emocjonalny rozwój dziecka. Takich toksycznych zachowań jest wiele.

Z sali sądowej:

Anna i Karol pozostawali w związku małżeńskim przez 8 lat. Po 3 latach związku urodziła się Kasia. Karol od początku relacji był strofowany przez Annę. Anna wyśmiewała go na imprezach, wśród znajomych. Obrażała się na niego bez powodu. Sprawdzała jego rzeczy, kurtkę, telefon. Wszczynała bezpodstawne awantury np. o to, że skończyła się w domu kawa, czy że pomylił drogę, kiedy jechali na wakacje. Anna utrzymywała stan kłótni i napięcia przez kilka dni z rzędu, kilka razy w miesiącu. Kiedy urodziła się Kasia – Anna wymagała od Karola zajmowania się dzieckiem (co robił ochoczo), jednak nigdy nie była zadowolona z opieki. Nie była również zadowolona z tego jak Kasia się zachowuje. Wskazywała, że Karol źle zajmuje się dzieckiem. Zarzucała mu, że zakłada niepasujące do siebie rzeczy, dziecko się brudzi przy jedzeniu, czy płacze na spacerze itd. Do znajomych mówiła, że jej dziecko jest najbardziej wymagające i męczące ze wszystkich dzieci. Mówiła to też do dziecka – już kiedy było niemowlakiem. Mówiła do córki, że przez nią jest gruba, przez nią nie może się wyspać. Wskazywała córce, że gdyby nie ona – to awansowałaby w pracy, a jej kariera byłaby zawrotna.

Karol starał się sprostać oczekiwaniom żony zarówno w zakresie swojej osoby, jak i córki. Dostrzegł, że zachowania żony są „dziwne”. Zauważył, że nie tylko to co robi on powoduje głębokie niezadowolenie u żony, ale tak samo dzieje się w stosunku do córki.

Udał się do psychologa, gdzie dowiedział się, że jego żona jest osobą toksyczną. Żona odmówiła terapii psychologicznej i diagnostyki psychiatrycznej.

Karol postanowił ratować siebie i córkę. Córka miała już 4 lata. Złożył pozew o rozwód, gdzie wniósł o ustalenie miejsca pobytu dziecka przy ojcu. Anna zaczęła opowiadać córce, że tata ją zostawił, że to wszystko przez niego i teraz należy zaopiekować się mamą. Mówiła córce, że mama jest samotna, a oprócz Ani – to już nie ma nikogo. Ania była bardzo zżyta z tatą, więc matka mówiła jej, że pewnie mama jest jej nie potrzebna i mogłaby zniknąć. Córka nie potrafiła udźwignąć tego, co matka do niej mówiła i za każdym razem wybuchała płaczem. Karol wiedział jednak, że córka jest zżyta z mamą i niekorzystnym dla dziecka byłoby, aby dziecko nie było wychowywane również przez mamę. Jako świadomy rodzic wiedział, że córka oprócz tego, że doznaje od mamy trudnych emocji – przezywa z nią też dobre chwile.

Anna była osobą inteligentną i wykształconą. Przy pierwszej rozmowie, czy jednorazowym badaniu psychologicznym trudno było ustalić, że jest osobą toksyczną.

Co zrobić w takiej sytuacji? Jak pokierować taką sprawą, aby osiągnąć najlepsze rozwiązanie dla dziecka?

Zasadą jest to, że dziecko ma dwoje rodziców i dla prawidłowego rozwoju dziecka powinno mieć kontakt i czerpać inspiracje i wychowanie zarówno od mamy, jak i od taty.

Dorośli powinni załatwiać sprawy między sobą. Jeżeli doszło do rozstania, a w związku są dzieci – to rodzice powinni zmierzać do tego, aby:

1)     Jak najszybciej uregulować wszystkie kwestie dotyczące dzieci – sposób sprawowania opieki nad dzieckiem – w jakim czasie, który rodzic będzie się opiekował dzieckiem,

2)     Ustalić sposób finansowania uzasadnionych potrzeb dziecka,

3)     Ustalić sposoby podejmowania decyzji w istotnych sprawach dziecka.

W standardowych sytuacjach rodzice prędzej, czy później dochodzą do porozumienia w opisanych kwestiach. Jeżeli nie udało się im osiągnąć konsensusu, to kwestie te reguluje sąd.

W większości przypadków po uregulowaniu spornych kwestii, emocje opadają. Strony zaczynają wykonywać zawarte porozumienie bądź orzeczenie sądowe. Zarówno rodzice, jak i ich dzieci osadzają się na dobre w nowej sytuacji. Wszyscy członkowie rodziny zauważają, że dziecko bardzo dobrze odnalazło się w nowej rzeczywistości. Dziecko, które wie, jakie reguły obowiązują – czuje się dobrze, bezpiecznie i ma przestrzeń do rozwoju, nauki i zabawy.

Wszystko komplikuje się, kiedy jeden z rodziców jest toksyczny. O tym, kto może być uznawany za toksycznego rodzica napisała w swojej książce pt. Toksyczni rodzice Susan Forward. Autorka wskazuje, jakie zachowania cechują toksycznych rodziców. M.in. tacy rodzice nie szanują potrzeb emocjonalnych swoich dzieci. Uczucia rodziców są na pierwszym miejscu i obciążają dzieci m.in. swoim złym samopoczuciem. Przelewają na dzieci swoje frustracje np. związane z brakiem posiadania nowego związku, brakiem oczekiwanej kariery zawodowej, czy faktem, iż drugi rodzic ułożył sobie życie z kimś innym. Toksyczny rodzic oczekuje od dziecka opieki. Następuje odwrócenie ról rodzic – dziecko. Taki rodzic również obraża się na dziecko i chce spowodować, żeby dziecko „domyśliło się” co zrobiło „złego”, zamiast porozmawiać z dzieckiem o sytuacji, uczuciach. Wreszcie taki rodzic przekazuje dziecku treści, które nie są dla dziecka przeznaczone. Np. mówi złe rzeczy o drugim rodzicu. Porównuje dziecko do drugiego rodzica np. jesteś taki głupi jak Twój ojciec/matka lub wyzywa dziecko mówiąc wyglądasz jak wieśniak, może w ogóle nie chcesz mieć mamy/taty itd. Toksyczni rodzice bywają m.in. uzależnieni, chorzy na depresję, borderline, narcystyczni. Nie szanują granic dziecka ani jego prywatności.

Co zrobić, jeżeli dostrzegamy, że drugi rodzic jest toksyczny dla dziecka?

Obowiązkiem każdego z rodziców jest chronić swoje dziecko. Jeżeli dostrzegamy to, że drugi rodzic przejawia toksyczne zachowania nie powinniśmy pozostawać bierni.

Należy pamiętać, że dziecko kocha oboje rodziców miłością bezwarunkową. Taki stan rzeczy jest pożądany i korzystny dla rozwoju emocjonalnego dziecka. Dziecko ma prawo kochać i czuć się kochane. Świadomy rodzic nie ma prawa odbierać dziecku tych uczuć poprzez krytykowanie toksycznego rodzica wobec dziecka.

Ma jednak obowiązek dać dziecku instrumenty – w jaki sposób radzić sobie z toksycznym rodzicem.

W pierwszej kolejności należy zabezpieczyć interes dziecka poprzez uregulowanie sposobu opieki nad dzieckiem, w taki sposób, aby wiedzieć, kiedy dany rodzic będzie miał swój czas.

Jeżeli wpływ emocjonalny na dziecko jest duży należy udać się do specjalisty (np. psychologa dziecięcego) i ustalić w jaki sposób można ochronić emocjonalnie dziecko przez toksycznym rodzicem. Można również zabezpieczyć dziecko psychologiczne poprzez spotkania dziecka z psychologiem.

Można dawać dziecku wsparcie poprzez prawidłowe budowanie więzi, rozmowy, wspólne spędzanie czasu, budowanie w dziecku poczucia bezpieczeństwa. Należy ostrzegać dziecko przed trudnymi dla niego sytuacjami życiowymi.

A można opowiedzieć dziecku bajkę – tak jak zrobił to jeden tata, który jest bardzo świadomym rodzicem i bardzo kocha swoje dziecko:

Gdzieś daleko w Transylwanii mieszkała pewna Pani wampir. Ta Pani poznała Pana – człowieka, który nie był wampirem. Mimo, że ich światy bardzo się od siebie różniły to bardzo się w sobie zakochali i postanowili wziąć ślub. Myśleli wtedy, że miłość wszystko zwycięży i że mimo ogromnych różnic będą w stanie razem iść przez życie. Za jakiś czas na świecie pojawił ich śliczny synek Franek – który urodził się człowiekiem. Oboje bardzo się z tego cieszyli i bardzo kochali swojego synka. Po jakimś czasie Pani wampirzyca zaczęła tęsknić do swojego życia wśród wampirów. Tam się przecież wychowała i taki świat był dla niej naturalny. Zaczęła zachowywać się jak inne wampiry. Dla ludzi te zachowania były trochę straszne i dziwne. To nie zmieniło tego, że nadal ona bardzo kochała swojego synka i synek bardzo kochał ją. Czasami jeździł do mamy do Transylwanii i w większości mama zachowywała się dobrze w stosunku do synka, ale czasami zapominała się (bo przecież była wampirem) i wtedy synek wiedział, że mama zachowuje się tak – nie dlatego, że synek jest zły czy niedobry. Synek wiedział też, że zawsze może zadzwonić do taty i tata go ochroni.

 

 

Możecie również sami wymyślić własną bajkę dostosowaną do Waszej indywidualnej sytuacji.

 

 

Szybki kontakt

     
adres:   dane firmy:
ul. Świętojańska 47/3, 81-391 Gdynia  

NIP: 588-193-86-47

     
telefon:   numer rachunku bankowego:
58 718 66 12, 730 908 302, fax 58 718 44 91   BRE Bank S.A. w Warszawie – Mbank
    PL 68 1140 2017 0000 4202 1017 0555
email:   SWIFT BREXPLPWMUL

sekretariat@janik-kancelaria.pl